piątek, 26 czerwca 2015

#115 Survive even the end of the world.


Link: http://end-of-the-world-fanfiction.blogspot.com/

Opis: Kiedy to się zaczęło byliśmy sami - ja, mój brat bliźniak i nasza młodsza siostra. Rodzice wyjechali za granicę na wakacje, nie martwiąc się o nic, bo zapewniłam ich, że jestem odpowiedzialna i będę umiała zająć się tą dwójką. Nie wiedzieli, że na całym świecie wybuchnie epidemia, a ludzie zaczną zmieniać się w potwory. Nie dostaliśmy żadnej wiadomości od nich.
Przez dwa pierwsze miesiące działała telewizja, w której mówiono ciągle o epidemii, która pochłonęła całą ziemię i już zebrała żniwo. Później nie było nic. Odłączono prąd tym samym wszelką łączność ze światem zewnętrznym. Miasteczko niedaleko naszego domu opustoszało. Zostaliśmy sami.
Wszyscy próbowali uciekać, lecz przez to stawali się łatwym celem dla martwych. My nie uciekaliśmy. Zostaliśmy w naszym rodzinnym domu, na odludziu, gdzie nie groził nam atak ze strony zarażonych.
Wiedziałam, że wiecznie nie będziemy bezpieczni, lecz ten dzień nadszedł wcześniej niż sądziłam. Nie miałam pojęcia, że, gdy trójka chłopaków przyniesie do mojego domu rannego niebieskookiego blondyna wyruszę w niebezpieczną podróż do miejsca, gdzie razem z rodzeństwem będziemy mogli wieźć spokojne życie.
Przetrwam nawet koniec świata.

Autor: Pike Perch

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz